
Album No Metronome - video
Jako się rzekło, słowo podsumowania do Drogiego Pamiętniczka. Koniec to już bezmetronomiej podróży. Podróży w chaosie, Chaosu w podróży, ale bez lęku, z przewodnikiem, z półprzewodnikiem, w tempie nienarzuconym przez niczyją swobodę w narzucaniu. Ożywcze to było doświadczenie, i pełne radości, co ważniejsze, bo odbiło się to na jedynie pozytywnej myśli przewodniej. Myśl to była uchwycona w godzinach prób i błędów. A zrodzona z doskoku, ot, tak, o suchych pałkach przy jednym posiedzeniu. Teksty posypane za jednym wieczorem, choć z gitarami był to mozół nie lada, ale – wypada – dodać, że i one głównie też sypać się lubiły losowo. Po Samochodowej Mgle to już wszystkie ruchome obrazki w komplecie. Można słuchać, i oglądać. Poza jakością dźwięku, różnica z krążkiem jest taka, że nie ma wstępu w pierwszym utworze. No i poszarpane są kawałki, a nie ciąg strumienia, jak w pierwobezwzorze. Do widzenia, do usłyszenia, do nowych rzeczek. 3m!


